Hipermobilność to zwiększony zakres ruchu w stawach, większy niż przeciętny dla danej populacji. Brzmi jak zaleta? W pewnym sensie tak, bo osoby hipermobilne często „naturalnie” dobrze się rozciągają, wykonują efektowne pozycje i mają miękkie, elastyczne tkanki.
Jednak zbyt duża elastyczność ma swoją drugą stronę: brakuje stabilizacji, a struktury – mięśnie, więzadła, torebki stawowe, muszą pracować znacznie ciężej, aby utrzymać ciało w kontroli.
Jak odróżnić „dobrą mobilność” od hipermobilności?
Mobilność = zdrowy zakres ruchu + dobra kontrola mięśniowa. Hipermobilność = duży zakres ruchu – ale bez stabilizacji i bez kontroli.
Możesz np. łatwo zrobić szpagat, ale:
- bolą Cię plecy,
- często „ciągnie” Cię w stawach,
- łatwo się przeciążasz,
- czujesz niestabilność lub „przeskakiwanie”.
Tu właśnie pojawia się różnica: mobilność to kontrolowany ruch, hipermobilność to ruch zbyt duży, aby ciało mogło go bezpiecznie utrzymać.
Czy hipermobilność to choroba?
Nie zawsze! Hipermobilność może być:
- fizjologiczna po prostu taka Twoja budowa, często dziedziczna;
- lokalna dotyczy jednego rejonu (np. barku, kolan);
- uogólniona występuje w całym ciele;
- zespołem chorobowym (np. hEDS) wtedy towarzyszą jej inne objawy, jak problemy skórne, żołądkowe, zmęczenie, omdlenia, częste zwichnięcia.
Większość osób, które trafiają do fizjoterapeuty, ma łagodną, uogólnioną formę i świetnie reaguje na terapię i trening stabilizacyjny.
Jakie dolegliwości może powodować hipermobilność?
Choć duży zakres ruchu kojarzy się pozytywnie, to osoby hipermobilne często zmagają się z:
- częstymi bólami pleców, kolan i barków,
- przeciążeniami i stanami zapalnymi,
- uczuciem „niestabilności” lub „wypadania z osi”,
- częstymi skręceniami i mikrourazami,
- przewlekłym napięciem (ciało próbuje stabilizować się „na siłę”),
- zawrotami głowy, zmęczeniem (częściej przy zespołach tkanki łącznej).
To nie dlatego, że „coś jest z Tobą nie tak”. To dlatego, że ciało musi przejąć kontrolę w zakresach, które są dla niego zbyt duże.
Czy rozciąganie jest dobre przy hipermobilności?
To zależy. U większości osób hipermobilnych problemem nie jest skrócenie, ale napięcie kompensacyjne. Rozciąganie może przynieść ulgę… ale tylko na chwilę, bo usuwa objaw, a nie przyczynę.
Podstawą terapii jest wzmacnianie i stabilizacja, nie dalsze „otwieranie” zakresów. Rozciąganie może mieć miejsce – ale kontrolowane, krótkie, w określonych segmentach.
Jak wygląda terapia i trening przy hipermobilności?
Najskuteczniejsze elementy to:
- praca nad stabilizacją centralną CORE,
- kontrola ruchu w pozycjach funkcjonalnych,
- trening siłowy o niskiej i średniej intensywności,
- wzmacnianie kończyn w pełnych, ale kontrolowanych zakresach,
- nauka ergonomii i higieny ruchu,
- praca nad układem nerwowym i czuciem głębokim,
- stopniowe wprowadzanie obciążeń, bez pośpiechu.
Celem nie jest „zlikwidowanie hipermobilności”, tylko: bezpieczne wykorzystanie Twoich zakresów dzięki stabilizacji i sile.
Czy można normalnie trenować, jeśli jest się hipermobilnym?
Tak – a nawet trzeba! Osoby hipermobilne świetnie reagują na dobrze zaprogramowany trening siłowy, bo wzmacnia on struktury, które nie radzą sobie z kontrolą nad dużymi zakresami ruchu.
Można biegać, trenować fitness, jogę, pilates, cross-training, pod warunkiem, że ruch jest wykonywany świadomie i z odpowiednią techniką.
Zmagasz się z hipermobilnością i szukasz treningu dopasowanego do Twoich potrzeb? Przyjdź do Pracowni Clinic&Formy, nasi fizjoterapeuci z pewnością Ci pomogą. Sprawdź naszą ofertę i zapisz się na konsultację – wystarczy, że wypełnisz formularz kontaktowy lub napisz do nas maila:
Do zobaczenia!